poniedziałek, 24 października 2016

Kim jest Zielony Złośliwiec?

Pytanie zasadnicze, kto ukrywa się za maską Zielonego Złośliwca? Kto jest mordercą? Dobra, od początku dla niewtajemniczonych. Zielony Złośliwiec to seryjny morderca i czarny charakter drugiego sezonu Królowych Krzyku. Tutaj królują śmierć, humor i przesada. Drugi sezon jest znacznie lepszy od pierwszego, ale podobnie jak przy okazji poprzednika największym znakiem zapytania jest tożsamość mordercy. Także zapraszam do obserwacji poczynionych po czterech pierwszych odcinkach drugiego sezonu.

Nowi... Uwaga, im ufać niewolno!
Akcja serii przeniosła się z kampusu do szpitala. Do znanej z pierwszej serii ekipy dołączyli nowi bohaterowie. Większość widzów uważa, że mordercą lub mordercami będzie któraś z nowych postaci. Prolog wspomniał rok 1985 i śmierć pacjenta z winy lekarzy. Pierwszą podejrzaną osobą mogłaby być żona zmarłego. Nikomu nie trzeba przypominać, że kobieta spodziewała się dziecka, a chcąc być bardziej precyzyjnym - syna. Historia z ciążą i zemstą jest bardzo podobna do tej, która rozegrała się w poprzedniej serii. I teraz również mordercami mogliby być dziecko oraz żona zmarłego pacjenta. Działo się to w roku 1985, a więc dzisiaj "żądny zemsty syn ofiary" miałby 30 lat. Na mordercę doskonale pasowałby Cassidy Cascade. Taka ciekawostka, która jest moją osobistą nadinterpretacją (szaleństwem, które dziedziczę rodzinnie). Rolę Cassidy'ego gra Taylor Launter, który wcześniej zasłynął z roli Jacoba w sadze Zmierzch. Jacob był synem niejakiego Billy'ego Blacka. Zbiegiem okoliczności ojciec nienarodzonego dziecka nazywał się Bill. ALE... Morderca pierwszy raz zaatakował szpital w 1986 roku. Nie mogło to być dziecko. Istnieje możliwość, że morderców jest dwóch z przeszłości i obecny. Kim był morderca z 1986 roku?
Mogła to być matka. Kolejną nową bohaterką jest niesympatyczna piguła - Ingrid Marie Hoffel. Nie lubi Chanelek, ale poza tym nie widzę innego motywu. Oczywiście, możliwe, że będzie kimś w rodzaju nauczyciela/opiekuna mordercy, jak było to w przypadku diabelskich dzieci z wanny.
Jest jeszcze gwiazda szpitala, doktor Brock Holt. Facet ma wiele na sumieniu: ręka seryjnego mordercy, konflikt z Chadem oraz brak sensownego alibi na czas ślubu, kiedy to zginął ukochany Chanel. Trudno jest go ocenić, bo wszystko przemawia przeciwko niemu. Czyżby był bratem zmarłego przed laty pacjenta? A może czuje jakiś żal do lekarzy o wykonany przeszczep dłoni? Jest bardzo dużo niewiadomych. Możliwe jest też, że wykorzystał fakt, iż na wolności grasuje morderca i pozbył się wyłącznie konkurenta.
Jest jeszcze Chamberlain Jackson, któremu w udziale przypadła rola ciamajdowatego grubaska obecnego w pobliżu Zayday. Podobna relacja w poprzednim sezonie istniała pomiędzy Grace, a Petem. Mało o nim wiemy i z tej racji trudno jest go podejrzewać. Był obecny przy atakach Zielonego Złośliwca na dziekan, a potem pacjentkę, a więc mamy pewność, że przynajmniej w tych dwóch przypadkach to nie był on. Co z pozostałymi incydentami? Znak zapytania.

Winny jak diabli złośliwiec
W moim gronie najbardziej podejrzanych znajdują się trzy kobiety. Dwie z nich podejrzewałem o bycie mordercą już w sezonie pierwszym i jedna rzeczywiście okazała się Czerwonym Diabłem.
Całkiem możliwe, że pojawienie się nowego mordercy jest jakąś większą intrygą zawiązaną przez Hester. Dziewczyna uważa, że wie, kto jest sprawcą. Być może serial stara się sparodiować Milczenie owiec i genialnego Hannibala usiłującego manipulować policją, a być może jest w tym szaleństwie jakiś plan? Hester mogłaby sterować z więzienia wspólnikiem, a przy okazji zyskując alibi. Zielony Złośliwiec zabija Denise dopiero, gdy ta zgadza się uwolnić Hester. Jest to o tyle ważne, że nikt poza agentką specjalną nie miał pojęcia o wypuszczeniu wariatki. Czy do tego dążyła? A może historię szpitala usłyszała w zakładzie psychiatrycznym i zwyczajnie użyła jej do odwrócenia uwagi personelu od siebie?
Nie mogę nie wspomnieć o dziekan Munsch. Warto przypomnieć, że postać grana przez Jamie Lee Curtis już zamordowała w pierwszym sezonie, uniknęła odpowiedzialności i od tego czasu wiodła życie jak w bajce. Mam wiele wątpliwości. Co z jej nieuleczalną chorobą? Dlaczego do pracy w szpitalu zaprosiła Chanelki oraz Zayday? Początkowo myślałem, że zależało jej na wyprowadzeniu dziewczyn na ludzi, bo one jedyne okazały się plamami na jej olśniewającej karierze. Ciekawostką jest spadek, który otrzymała od Chada. Oddał jej swoje pieniądze i został zamordowany. Podobnie jak doktor Holt nie posiada alibi na czas śmierci Radwella. Możliwe, że się mylę, ale to właśnie ona mogła otruć imprezowiczów w czwartym odcinku. Po morderstwach pacjentów szpital potrzebował jakichś plusów, a uratowanie dużej liczby osób z pewnością postawi placówkę w korzystniejszym świetle. Oczywiście, takie postępowanie uniewinniałoby ją od pozostałych zbrodni. Przyznam, że byłbym smutny, gdyby Munsch okazała się mordercą lub została zamordowana, bo mimo wszystko to fenomenalna postać, zdolna do zła, ale przydatna jako sojusznik w potyczkach z czarnym charakterem.
Obok Hester w pierwszym sezonie bardzo podejrzana wydawała się Chanel #5. Pomiędzy nią, a Chanel rysował się bardzo wyraźny konflikt, a ich "przyjaźń" polegała wyłącznie na wzajemnych korzyściach. W tym sezonie ich relacje nie zmieniły się, a nawet, mam wrażenie, znacząco się pogorszyły. Piątka jest nerwowa, a pozostałe Chanelki wyraźnie okazują swoją niechęć do niej. Czy jest możliwe, że tym razem pozostałe dziewczyny przesadziły, a wzbierająca w Chanel#5 złość pchnęła ją do zabójstwa? Nie jestem przekonany w 100%. Piątka już dwa razy stanęła oko w oko z Zielonym Złośliwcem. Za pierwszym razem nic jej nie zrobił, za drugim poważnie ją zranił. Do trzech razy sztuka? Ano nie do końca. Podobnie było z Czerwonym Diabłem. Ilość osób ukrywająca się pod maską diabła umożliwiała manipulowaniem alibi mordercy, zaś atak mógł być ustawiony jak w sezonie pierwszym.

Poza podejrzeniem...
To nie znaczy niewinni, ale postaram się przebrnąć przez ten fragment bardzo szybko. Mam problem z Chanel #3. Cały czas pozostaje stojącym z boku świadkiem wydarzeń. Nie wiadomo, co myśli, a jej relacja z doktorem Cascade wydaje się być jedynie wypełniaczem odcinka. Nie wierzę, że twórcy zrobiliby morderczynię z Chanel Obrelin. Postać grana przez Emmę Roberts w AHS: Coven była powodem, dla którego powołane do życia zostały Królowe krzyku. Po prostu nie wyobrażam sobie, aby miał zmienić się status jej postaci z wyrachowanej księżniczki na wariatkę pokroju Hester. No i jest jeszcze Zayday, która w tym sezonie przejęła rolę "final girl" po Grace. Skupia się na pomocy pacjentom i nauce, a przy okazji próbuje rozwikłać zagadkę Zielonego Złośliwca. Za pierwszym razem morderca jej nie zaatakował. Dlaczego? Kolejny zakochany? Wydaje mi się, że podobnie jak Grace i Czerwony Diabeł, tak teraz Zayday i Zielony Złośliwiec mogą być powiązani jakąś tajemnicą. Pytanie, jaką?

Nieobecni ciałem, a być może duchem?
Pytanie, które nasunęło mi się po pierwszym odcinku. Gdzie są Grace i Wes? Okej, nie znaleźli się w obsadzie nowego sezonu, ale dlaczego nawet o nich nie wspomniano? Oboje stanowili bardzo ważny element historii Czerwonego Diabła i brak jakiegokolwiek wspomnienia o nich jest zastanawiający. I tu wracam do Hester. Czy możliwe jest, że za maską Zielonego Złośliwca kryje się jej ojciec? Mógłby w ten sposób próbować pomóc szurniętej córce. Jest w tym jakiś sens... Może... Był też w związku z dziekan Munsch. Rozstali się, ale dlaczego, nie wiadomo. Innym motywem mogłaby być chęć zemsty na byłej dziewczynie i próba zniszczenia jej szpitala.
Kto jeszcze został? A tak przy okazji... Dlaczego kostium Zielonego Złośliwca zostawia te dziwne szlamo-ślady? Po tym jak trzydzieści lat temu został wyrzucony do bagien nie daje się doprać, czy jak? Trochę to sprawia wrażenie, jakby nie był to kostium tylko prawdziwy potwór z bagien. Bill powstał z grobu i morduje jako potwór z bagien. Nie, to nie ten film.


Kto jest Zielonym Złośliwcem? Macie swoje typy? Zapraszam do dyskusji.

4 komentarze:

  1. Przykro mi, ale dziekan i doktor Brock mają alibi. Spali ze sobą momencie, gdy Chad był mordowany. Dziekan powiedziała to w odcinku "Haloween Blues".

    OdpowiedzUsuń
  2. Kłamała. Gdy dziekan powiedziała Chanel o tym, że Holt był z nią w chwili popełnienia zbrodni, doktor wtedy wyglądał na zaskoczonego. Poza tym sama dziekan pojawiła się na ceremonii spóźniona. Gdyby byli razem to także razem pojawiliby się w kościele. Jedynymi osobami z personelu, których zabrakło na ślubie byli Holt i piguła.

    OdpowiedzUsuń